Wreszcie budowa zakończona - zarówno w zakresie obiektów kubaturowych jak i przyłączy wody, energii, kanalizacji, gazu, szamba, oczyszczalni ścieków itp.

Nadszedł czas na skompletowanie dokumentacji technicznej do Powiatowego Nadzoru Budowlanego w celu uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie budynku.

Jednym z ważniejszych dokumentów niezbędnych do odbioru budynku jest wykonywana między innymi przez naszą firmę geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza.

Dokumentacja ta obejmuje budynek jak i wszystkie związane z nim media. Geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza ma za zadanie potwierdzić wykonanie na gruncie obiektu budowlanego, ale również wypowiedzieć się w zakresie zgodności jego realizacji z założeniami projektowymi.

Geodezja jako dziedzina nie analizuje prawidłowości technicznego wykonania obiektu – jej zadaniem jest sprawdzenie parametrów dotyczących kształtu i położenia budynków, dróg, parkingów i całej podziemnej infrastruktury technicznej.

I tu zaczynają się schody.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie wyda pozytywnej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu, jeżeli protokoły geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej będą świadczyły o wykonaniu inwestycji niezgodnie z projektem budowlanym.

Dopuszczalne rozbieżności pomiędzy położeniem projektowanym a zrealizowanym w przypadku podziemnego uzbrojenia terenu wynoszą 0,5 m dla terenów rolnych i 0,3 m
dla terenów zurbanizowanych.

Część wykonawców uzbrojenia podziemnego (przyłącza do budynku) nie zwykła jest do respektowania założeń projektowych. Przyłącza do budynków najczęściej wykonywane są „najkrótszą drogą” na gruncie. Powoduje to po pierwsze „popsucie” znacznej ilości terenu a także odstępstwo od projektu budowlanego. Konsekwencje tej sytuacji bardzo często powstają po kilku latach w momencie odbioru technicznego budynku przez nadzór budowlany – tj. problemy z odbiorem budynku. Innym poważnym „grzechem” wykonawców (a w zasadzie zgodnie z literą prawa to inwestorów) jest to, iż po wykonaniu a przed zasypaniem wszelkiego rodzaju przyłączy nie zgłaszają ich firmie geodezyjnej do geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej. Niedopatrzenia te skutkują tym, że przebieg przyłączy nie zostaje ujawniony na państwowych mapach geodezyjnych, co powoduje niezgodność kolejnych opracowań geodezyjnych z faktycznym stanem terenowym bądź też (w przyszłości) na przykład kolizję z nowo projektowanymi obiektami.

Wniosek dla inwestorów - przy realizacji budynków i przyłączy dopilnujmy, aby projekt był dokładną wizualizacją naszych oczekiwań a następnie realizujmy inwestycję w myśl jego założeń a nie rad wykonawców, którzy zrobią tak jak dla nich najłatwiej a potem jakoś to będzie.......

Ostatecznie to nie oni będą się zmagać z technicznym odbiorem inwestycji.